Temat: Moja/e recenzja/e
Tu będę zamieszczał napisane prze ze mnie recenzje gier.
Na początek moja pierwsza recenzja gry Medal of Honor: Pacyfic Assault. Nie miałem weny więc nie jest najlepsza.
Tytuł Medal of Honor jest chyba wszystkim znany. Gry z tej serii ukazały się na konsole jak i na komputery osobiste. Pierwsza część była hitem i swojego czasu najlepszą strzelanką w tematyce drugo wojennej. Moja recenzja opiszę wam chyba najlepszą odsłonę serii czyli Medal of Honor: Wojna na Pacyfiku(ang. Pacyfic assault). W grze wcielamy się w szeregowego marins Toma Collinsa i dołączamy do kilku osobowej drużyny . Bierzemy udział w bitwie o Pearl Harbor, desancie na Tarawę oraz kilku operacjach na mniejszych wyspach. Teraz kilka słów o rozgrywce. Walka wygląda świetnie. AI naszych przeciwników i kompanów nie zawodzi. Japończycy kryją się za osłonami, kryją się ogniem i nie kiedy cisną w naszą stronę granatem. Sztuczna inteligencja naszych kompanów jest nie gorsza. Możemy im wydawać podstawowe rozkazy co nie znaczy że nie poradzą. Każdy członek naszej drużyny ma własną osobowość i inaczej zareaguje w danej sytuacji. Po każdym etapie otrzymujemy odznaczenia i nagrody za bohaterskie czyny. Ale, o tym później . W Pacyfic Assault jest coś czego niema w innych odsłonach serii. A mianowicie apteczek(jeśli już są to rzadko). Możemy za to wezwać sanitariusza. Żeby nie było łatwo można go wezwać tylko pięć razy. Na wyższych poziomach trudności występują krwotoki. Wtedy najpierw uciskamy ranę i dopiero po tym wzywamy pana z czerwonym krzyżykiem na hełmie. Czas na kilka słów o uzbrojeniu. Do wyboru mamy bronie amerykańskie i japońskie. Możemy używać broni krótkiej, pistoletów maszynowych, karabinów, granatów i ładunków wybuchowych. Żeby nie było cukierkowo czas na wady, a właściwie wadę. Czyli cut scenki. Słuchamy w niej przemyśleń bohatera i tego co piszę do ojca. Jak dla mnie niektóre z tekstów Collinsa są dość drewniane. Jedną z zalet gry jest menu główne nazywane obozem. Możemy w nim posłuchać informacji radiowych które zmieniają się w zależności od postępów w grze, obejrzeć odznaczenia i nagrody za bohaterskie czyny. Medale zdobywamy za wykonanie celów podstawowych i ukrytych(zniszczenie radiostacji itp). Bohaterskie czyny to poprstu bohaterskie czyny. Kiedy np. uratowanie amunicyjnego. Nagrody za nie są różne. Czapka oficerska, maska samochodu czy wielka japońska flaga . Obóz zmienia wygląd tak jak informacje radiowe w zależności od naszych postępów. Na początku znajduje się on w bazie marines, potem na plaży pod dżunglą a na końcu gry na Tarawie. Kilka słów o trybie multi. W tej części serii znalazł się nowy tryb najeźdźcy z klasami postaci. Nie zapomniano oczywiście o tradycyjnym deatmatchu .Na koniec o grafice i dźwięku. Gra wykorzystuje silnik graficzny znany z Quake 3. Modele postaci i broni prezentują się świetnie. Odgłosy walki oraz dialogi także.
Podsumowanie: Wojna na Pacyfiku do klimatyczny i świetnie wykonany fps o II wojnie światowej. Grafika do dziś wygląda świetnie. Oprawa audio też jest niczego sobie.
Plusy:
+ to w końcu medal of honor
+bitwy
+możliwość awansu
+ medale i bohaterskie czyny
+obóz
+obserwacja jak nasz bohater przeistacza się z żółtodzioba na doświadczonego zabijake…
Minusy:
-…przy okazji słuchając trochę drewnianych tekstów
Od strony technicznej:
Dźwięk 10/10
Grafika 9/10
Fizyka 7/10
Polonizacja 9.5/10
Ogólnie 9.9/10
PS Proszę o krytykę.


.jpg)


