101

Odp: Moja/e recenzja/e

Moja recenzja gry Fear
SŁużby wojskowe pracowało nad innowacyjnym projektem stworzenia osoby obdarzonej telepatycznymy zdolnościami wybrany do tego zadania Pakston Feter miał stanowić mózg sterującymi oddziałami świetnie wyszkolonych żołnierzy jednak jak zwykle bywa w tego typu przedsiębierciach coś poszło nie tak doprowadziło to do spomnianego telepate do obłedu co przyjał kontrole nad żołnierzami nad żołnierzami z zamiarem swojego morderczego planu tak własnie zarysowuje się gra FEAR.Podczas gry stopniowo bedziemy się dowiadywać powody przejecia kontroli nad żołnierzami.Dowiadujemy się miedzyinnymi że to koszmarnych konsekwencjach bedą sie przyczyniać korporacji Armaham już na samym początku można zauważyć że strona fabularna gry nie jest rozbudowana i nie ma w niej zaskakujących elementów tak jak większości tego typu produkcjach  stanowi ono tylko tło do całośći.Najmocniejszą stroną Fear jest odczuwalny od samego początku gry klimat grozy.Twórcy wykorzystali znany miłoscikom motyw postać tajemniczej małej dziewczynki z długimi czarnymi włosami i bladą skórą ukazuje się ona w najmniej nieodpowiednich momentach często też w koszmarnych wizjach zabijając wszystkich oprócz głównego bohatera,wizje są krwawe,brutalne oraz innego rzeczy w których nie jesteśmy w stanie pojąć.Pod względem wizualnym gra jest zrobiona nieźle efekty specjalne są bardzo szczegółowe głeby dymów po wystrzelonych pociskach,kałuże krwi woda w grze niewotpliwie jest najlepszym elementem otoczenia gry po wrzuceniu widzimy jak fale rozchodzą się nad zewnatrz reakcji czyli jak w realu.Gdy już mowa o grafice nie można nie wspomnieć o wymaganiach sprzętowych właśnie w tej kwiesti fear może wielą graczą wsprawić nie lada problem aby móc się wpełni cieszyć ze wszystkich smaczków należy mieć dobrej klasy karte graficzną która ma wszelkie zdobycze directx9.0.W grze poruszamy się po róznych budynkach,kompleksach wojskowych i fabrycznych jak łatwo sie domyślic to bedą głownie ciasne klaustofobiczne pomieszczenia rzadko bedziemy mieli okazyje spojrzeć w niebo.Teraz czas napisać o inteligencji przeciwników i chyba nie przesadze jeżeli powiem iż twórcy obdarzyli przeciwników najlepszą sztuczną inteligencją i żadna inna gra nie może jej przebić.Zołnierze potrafią w gmieniu oka z lokalizować gracza nie biegają wprost na linię ognia a i też nie stoją w ruchu gdy ich ostrzeliwujemy potrafią też chować się za rzeczami które ich bedą osłaniać potrafią też zajść nas od tyłu oraz skradać się tak by nas zaskoczyć gdy na ucieczke bedzie za późno.Czas na podsumowanie czyli plusy i minusy gry
-Inteligencja przeciwników
-Klimat
-Dopracowane efekty A/V
-Dobra polonizacja
-Cena 19.99
-Efekt spowolnienia
Minusy
-Mało rozbudowana fabuła
-Przeciętny multiplayer.


Ocena głowna 8,5/10
Dziękuje i Pozdrawiam



PS karol 633 za recenzje 9/10

102

Odp: Moja/e recenzja/e

Jedyne znaki interpunkcyjne to kropki. Krzychu, odpuść sobie pisanie. poZdro

103

Odp: Moja/e recenzja/e

Fatalnie. Brak znaków interpunkcyjnych, źle złożone zdania, poprzekręcane wyrazy. 2/10.

104

Odp: Moja/e recenzja/e

Oceńcie moją smile

105

Odp: Moja/e recenzja/e

Jedi napisał/a:
MTS napisał/a:

Recenzja Far Cry 2:
http://pccentre.pl/article/show/Far_Cry_2/id=17214

http://redakcja.pccentre.pl/_ikony/160/farcry2.jpg

Gra potrafi nieźle wkurzyć. mad Nie polecam!

E tam. Fajna jest i fajnie się w nią gra. Może napiszę tutaj (nie do zinu) recenzję. Długą, rozbudowaną, ciekawą smile

MTS- nie znasz się, gra jest wspaniała, trzy razy ją przeszedłem.

Karol633-10/10, nie ma się do czego przyczepić

http://steamcard.com/do/nxe/reaggenerator.png
http://miniprofile.xfire.com/bg/co/type/2/reaggenerator.pnghttp://cache.www.gametracker.com/server_info/193.218.154.37:27015/b_560x95.png

106

Odp: Moja/e recenzja/e

MTS się zna - poczytaj jego teksty. Tylko on jest obiektywny, i krytykuje wady gry, a nie tylko chwali. Mimi to jednak ocena powinna być deczko wyższa smiletongue

107

Odp: Moja/e recenzja/e

http://www.hip-hop.pl/ustawki/album_rev … 1241083691

http://www.hip-hop.pl/ustawki/album_rev … 1235374386

http://www.hip-hop.pl/ustawki/album_rev … 1229004140

http://www.hip-hop.pl/ustawki/album_rev … 1227539521

http://www.hip-hop.pl/ustawki/album_rev … 1227624401

nie chciało mi się ostatnio nic pisać

http://fxdteam.com/lastcloud/i.php?i=kondratt_-_-7day-_-black-_-

108

Odp: Moja/e recenzja/e

Prince of Persia

Prince of Persia to tytuł, który jest nam doskonale znany. Pierwszą grą noszącą nazwę Prince of Persia była platformówka produkcji, Jordana Mechnera. Po niej nastąpiła fantastyczna trylogia o Piaskach Czasu. Najnowsza część jest równie wybitna i wciągająca. Ale jednak nie idealna.

Fabuła gry nie ma nic wspólnego z poprzednią trylogią. Oprócz jednego małego szczegółu. Oślicy bohatera, która nazywa się Farah. Książe ( który jednak nie posiada tytułu szlacheckiego) błąka się samotnie po pustyni szukając oślicy. Nagle w jego ręce wpada dziewczyna, która okazuje się być księżniczką imieniem Elika. Staje się ona najpotężniejszą bronią Księcia pokonując rękawicę i miecz. Skoro o broni mowa. Kilka słów o niej. Elika - swoimi mocami magicznymi potrafi poważnie okaleczyć wroga. Rękawica – (jest w nią odziana lewa ręka bohatera) pozwala nam podnosić wroga, co jest przydatne w wykonywaniu ataku kombinacyjnego. Przy jej pomocy można też się wspinać i zjeżdżać po gładkich ścianach. No i oczywiście miecz. Duży, masywny miecz. Można go używać tylko do ścinania drzew i walk. Wróćmy do fabuły. Po zasugerowaniu swojej lojalności przez Elikę udali się do świątyni. Tam staczają walkę z królem. W jej wyniku władca ścina drzewo, będące więzieniem Arymana. Po tym wydarzeniu rozgrywka jest dość liniowa. Trzeba zbierać ziarna światła, aktywować płyty mocy i walczyć o żyzne pola, które trzeba będzie uzdrowić. Mechanizm walk jest fantastyczny, choć czasami irytujący. Gdy przez dłuższą chwilę przeciwnik ma przewagę i chce ci zadać śmiertelny cios na ekranie pojawia się ikonka. Każda ikonka ma do siebie przypisany klawisz. Zanim go się wyszuka i wciśnie Elika będzie już musiała interweniować. Wystarczy jednak przyzwyczaić się do ikonek a ruchy wykonywane przez Księcia zapierają dech w piersiach. Jak już jesteśmy przy walkach to wypadałoby powiedzieć, z kim owe walki toczymy. Najpierw walczymy jeszcze w zdrowym kraju z żołnierzami króla i z samym królem. Potem po ścięciu drzewa następują walki z żołnierzami Arymana, Łowcą, Alchemikiem, Konkubiną i z Wojownikiem. Tego ostatniego nie da się pokonać w sposób, jakim pokonamy całą resztę. Trzeba go zepchnąć do krawędzi i zrzucić w przepaść. Z każdym Zepsutym (Łowca, Alchemik, Konkubina i Wojownik) walkę stoczymy 6 razy. 5 razy o Żyzne Pole, 1 o wypędzenie. Ale co będę opowiadał o fabule powiem o grze od strony technicznej.
Grafika, oparta na silniku z gry Assassin’s Creed jest wprost bajeczna. I w pełnym tego słowa znaczeniu. Sposób, w jaki przedstawione są postacie jest bardziej podobny do stylu z FPS-a też Ubisoftu XIII. Przypomina ona komiks. I to sprawia, że grafika jest cudna. Co do grywalności. Jest bardzo wysoka. Jednak nie zasługuje na miano idealnej. Grywalność, znacznie obniżają uproszczenia, które pojawiają się na każdym kroku. Dźwięki też są dobre, zarówno odgłosy walk jak i dialogi.

Podsumowując najnowszy Prince to produkcja, w którą warto zagrać. Oczywiście programiści z Kanady nie ustrzegli się drobnych błędów, jednak nie przeszkadzają one w rozgrywce. Warto na nią wydać te sto złotych. Naprawdę warto. Ta gra ma taką siłę przyciągania, że aż żal mi było ją kończyć.

+ciekawa fabuła
+grafika
+Elika
+grywalność

-poziom trudności
-postać głównego bohatera irytuje
-uproszczenia

Grywalność: 9/10
Grafika: 10/10
Audio: 10/10
Polonizacja: 9/10
Jakość/cena:  10/10

Ocena ogólna 10/10

Proszę o opinie wink

Wkrótce wrzuce Fifa 09, Pes 2009, Google Chrome
Za nieokreślony czas : XIII, THAW

Ostatnio edytowany przez Finez (2009-05-31 19:35:41)

Evelynka pokochaj Grześka. Do it for him, Do it for us, do it for święty spokój big_smile
Nie no, teraz JackAss przegiąłeś. Jeszcze mnie popamiętasz. Pocałuj mnie w d...

109

Odp: Moja/e recenzja/e

No dośc ciekawie napisane recenzja dajmy na to dam jakies 9/10 wink

PunBB bbcode test
"Dźwięki i słowo za przewodnika weź, Lecz po swojemu leć i z tobą dobra wieść
Śmierdząca pleśń leży na twoim szlaku, Uważaj, lecz z twarzą rusz w drogę dzieciaku!"

110

Odp: Moja/e recenzja/e

Finez trochę za dużo powtórzeń, nie wytłumaczyłeś o co chodzi z tym drzewem, zmieniałeś czas wypowiedzi: "Po tym wydarzeniu rozgrywka jest dość liniowa.", lepiej by brzmiało:"Po tym wydarzeniu rozgrywka staje się dość liniowa.". Jeszcze do czego się przyczepię to to, że nie wyjaśniłeś o co chodzi z tymi uproszczeniami.
Daję szkolne 3+.

Lecz zaklinam - niech żywi nie tracą nadziei
I przed narodem niosą oświaty kaganiec;
A kiedy trzeba, na śmierć idą po kolei,
Jak kamienie przez Boga rzucone na szaniec!...

111

Odp: Moja/e recenzja/e

LoL! - połowa recenzji jest odnośnie fabuły. Ścinanie drzew mieczem? Z tego, co pamiętam drzewa przycinało się tylko pod koniec gry. Komiksowa grafika - nowa nazwa cel-shadingu? O udźwiękowieniu i dialogach wypadałoby napisać więcej niż, że jest i jest dobre.

@Edit
Powinien pojawić się jeszcze jeden wielki plus - Elika smile.

Jackuss
2009-12-19 17:21:59
połowa użytkowników cie nie lubi
<333

112

Odp: Moja/e recenzja/e

DeviL napisał/a:

@Edit
Powinien pojawić się jeszcze jeden wielki plus - Elika smile.

Taki plus jest!!!! Idź do okulisty.

Evelynka pokochaj Grześka. Do it for him, Do it for us, do it for święty spokój big_smile
Nie no, teraz JackAss przegiąłeś. Jeszcze mnie popamiętasz. Pocałuj mnie w d...

113

Odp: Moja/e recenzja/e

Google Chrome

    Wielu z nas korzysta z Internetu. Do jego przeglądania większość używa Mozilli Firefox. Niektórzy Internet Explorera albo Opery. Wielu użytkowników z pewnością zainteresuje się nową przeglądarką Google Chrome.
    Chrome czerpie z wszystkich wyżej wymienionych przeglądarek. Jedno stąd, jedno stamtąd i wychodzi to fantastycznie. Z Mozilli wzięło przeglądanie na kartach. W Chromie przeglądanie jest inne niż w Firefoxie. Gdy włączy się większą ilość kart Mozilla zaczyna gorzej chodzić (czytaj: zwalniać), natomiast w Chrome doskonale sobie z tym radzi, gdyż każda karta to oddzielny proces i gdy któraś z kart się zawiesi wystarczy ją zamknąć i wszystko wraca do normy. Nie potrzeba zamykać całej przeglądarki.
Z Opery Chrome zapożyczył pomysł szybkiego wybierania, które udanie rozwinął.
Oczywiście nie zabrakło takich opcji jak umieszczanie ulubionych stron na pasku zakładek.
Dzieło Googla wprowadza kilka nowalijek jak np. możliwość otwarcia danej strony w oknie incognito tzn. przeglądarka nie zapisuje historii, kasuje pliki cookie itd.
Aby zdobyć Chrome’a wystarczy wejść na stronę www.google.com/chrome i wcisnąć zakładkę pobierz.
    Google Chrome do aplikacja, w którą warto się zaopatrzyć. Jest bardzo funkcjonalna i w ogóle nie zawodzi. Warto ją wypróbować. 

Ocena ogólna: 9+/10

Oceńcie proszę wink

Evelynka pokochaj Grześka. Do it for him, Do it for us, do it for święty spokój big_smile
Nie no, teraz JackAss przegiąłeś. Jeszcze mnie popamiętasz. Pocałuj mnie w d...

114

Odp: Moja/e recenzja/e

My fail.
Nie pisze się double postów, idź do okulisty.

Imo recenzja takich rzeczy jak sprzęt, czy software powinny zawierać szczegółowe informacje. W twej "recenzji" takowych brak. Jest to najzwyklejsza opinia laika, nie recenzja.

Jackuss
2009-12-19 17:21:59
połowa użytkowników cie nie lubi
<333

115

Odp: Moja/e recenzja/e

@Finez nie dopisałeś czasem tej Eliki w edicie?
A co do twojej "recenzji", to w 100% zgadzam się z Devilem, jest to po prostu opinia.

Lecz zaklinam - niech żywi nie tracą nadziei
I przed narodem niosą oświaty kaganiec;
A kiedy trzeba, na śmierć idą po kolei,
Jak kamienie przez Boga rzucone na szaniec!...

116

Odp: Moja/e recenzja/e

Kaeltas napisał/a:

@Finez nie dopisałeś czasem tej Eliki w edicie?


Nie. Elika była od początku.

Evelynka pokochaj Grześka. Do it for him, Do it for us, do it for święty spokój big_smile
Nie no, teraz JackAss przegiąłeś. Jeszcze mnie popamiętasz. Pocałuj mnie w d...

117

Odp: Moja/e recenzja/e

@up
I będziesz się przez pół tematu o to wykłucał? No comment...

118

Odp: Moja/e recenzja/e

On sie o to nie wykluca. To oni mu caly czas pisza czemu jej nie dodal potem ze sobie ja dopisal i wogole. To co ma chlopak zrobic ;op

http://miniprofile.xfire.com/bg/sh/type/0/cycu007.png
http://www.gimpuj.info/gallery/7037_15_10_08_5_14_21.png

119

Odp: Moja/e recenzja/e

Elika była w plusach od początku. Czytałem tą recenzje zanim jeszcze zaczęto ją komentować więc wiem tongue.

Ostatnio edytowany przez Maciek21c (2009-06-01 21:06:59)

"Nie ma ludzi głupich, jest tylko różnica poglądów."(by. Ja big_smile)
Moderator powinien być jak połączenie Matki i przyjaciela, a nie jak kapitan w wojsku dla szeregowych.
Think about this and better you leave this. For forum, for Click!
Dołącz do mnie i walcz w obronie forum Click'a. Dołącz to do sygnaturki (chyba się nie spóźniłem?)

120

Odp: Moja/e recenzja/e

Dwaj porządni się znaleźli. Dzięki

Maciek21c: A co Ty o recenzji sądzisz??

Evelynka pokochaj Grześka. Do it for him, Do it for us, do it for święty spokój big_smile
Nie no, teraz JackAss przegiąłeś. Jeszcze mnie popamiętasz. Pocałuj mnie w d...

121

Odp: Moja/e recenzja/e

Jak już ktoś napisał to bardziej opinia niż recenzja. W następnej musisz poać więcej informacji o grze. Za tą recenzje daje Ci 8/10.

"Nie ma ludzi głupich, jest tylko różnica poglądów."(by. Ja big_smile)
Moderator powinien być jak połączenie Matki i przyjaciela, a nie jak kapitan w wojsku dla szeregowych.
Think about this and better you leave this. For forum, for Click!
Dołącz do mnie i walcz w obronie forum Click'a. Dołącz to do sygnaturki (chyba się nie spóźniłem?)

122

Odp: Moja/e recenzja/e

Moja najnowsza recenzja z mojego bloga, http://extreme-games.blog.onet.pl

Gears of War

Gra jeszcze nie taka stara. Na Xboxach 360 wywołała wielki, pozytywny szum. Początkowo producent, Epic Games nie chciał wrzucić gry na PC, ale po pewnym czasie... Tak musiało się stać. Grę przeniesiono na komputery a przeniosło je polskie studio People Can Fly (ci od Painkillera). Jak wyszło?

Marcus i przyjaciele
Świat pogrążony jest w wojnie. Z podziemi wypełźli obcy, tak zwana Szarańcza. Za pomocą swoich tuneli mogą pojawić się prawie wszędzie, w każdym momencie, próbują rozwalić siły ludzkości. Głównego bohatera poznajemy po chwili w więzieniu, jest nim Marcus Fenix, były żołnierz Koalicji (ci dobrzy). Ratuje go stąd jego przyjaciel, Dominic. Tutaj też poznajemy podstawy sterowania aby po chwili poznać nasz cel. Wraz z naszym oddziałem (w skład którego wchodzi Marcus, Domi i dwóch innych kolesi) musimy znaleźć oddział Alfa. Grupa ta jest tak ważna gdyż jest w posiadaniu pewnego ważnego urządzenia, rezonatora który ma odkryć wszystkie tunele Szarańczy, dzięki czemu będzie można im podesłać bomby.

To na co narzekają gracze to luki w fabule. Np. czemu Marcus siedział w więzieniu? Niby odpowiedź znajdziemy w instrukcji do gry gdzie napisane jest że bohater złamał rozkazy aby ratować swojego ojca. Trafił więc za kratki a ojca nie udało się uratować. Ale luk trochę jest a wyjaśniać je powinna gra a nie instrukcja.

Boom!
Jak zapewne wiece, główną atrakcją gry są strzelaniny. I tu przyznam się do błędu. W jednej z poprzednich recenzji, napisałem że Dark Sector jest dynamiczniejszy niż CoD 4. Owszem, tamta gra jest szybka, nawet bardzo. Ale królem dynamiki jest GoW. Na ekranie ciągle się dzieje i to bez pomocy spadających helikopterów i wybuchających bomb atomowych. Tutaj nie ma czasu na zagapienie się, choćby najmniejszy błąd.

Marcus jest człowiekiem, nie kosmitą i gdy tylko przyjmie kilka kul na klatę, ginie. Zginąć nawet łatwo na łatwym poziomie trudności bo przeciwnicy bardzo celnie strzelają. Dlatego gra wymaga na nas korzystanie z osłon. Tych pełno jest wszędzie, aby się za taką skryć wystarczy nacisnąć spację. Jeżeli jakaś jest blisko nas możemy łatwo do niej doskoczyć a jeżeli nie to przeskakujemy przez aktualną i biegniemy do następnej. Jednak ciągłym kryciem się, Szarańczy nie pokonamy. Gdy tylko się da, wychylamy się i oddajemy kilka celnych strzałów w przeciwników. Dobrze jest często przeładowywać bo jeśli w odpowiednim momencie przyciśniemy drugi raz klawisz przeładowania, zrobimy to szybciej i zyskamy bonus do obrażeń. Znaczy będą większe.

Gry nie dałoby się przejść bez kompanów. AI ogólnie jest prawie doskonałe, koledzy z oddziału rzucają granaty, zmieniają pozycje, celnie strzelają i kryją się za osłonami. Niestety zdarzają im się denerwujące potknięcia które wpłynęły na ocenę gry. Otóż zdarza im się że biegną samotnie na Szarańczę i próbują wszystkich rozszarpać za pomocą pił podczepionych pod jedną z broni (o nich za chwilę). Owszem, jest to skuteczne ale tylko wtedy gdy blisko nas jest tylko jeden przeciwnik, a inni w nas specjalnie nie strzelają. Zdarza się też że kompan nie chce za nami iść, trzeba mu wydawać rozkaz przegrupowania dopóki nie będzie automatycznie i ciągle chciał biec za nami. Co do rozkazów to są trzy – atak, przegrupowanie i wstrzymaj ogień. Ale bez używania ich też da się grę przejść.

Gears Of War jest dość krwawy jak widać choćby na screenie. Brutalność da się wyłączyć ale wtedy gra się nieco gorzej. Piłą przetniemy przeciwnika na pół. Da się doczepić mu granat i odepchnąć aby po chwili rozerwał się na kawałki. Przy strzelaninach ciągle widać krew,  jednak ta już po sekundzie znika więc nie ma tu mowy o wiadrach posoki.

Przeciwnicy są różni. Zwykłe trutnie Szarańczy nie są hiper mocne ale nieźle strzelają. Ścierwojady to małe potworki które są denerwujące głównie przez swoją ilość, jak wybiegają to zawsze stadami. Na szczęście wystarczą trzy strzały z karabinu na rozwalenie tego. Istnieje także ich wybuchająca odmiana. Inna odmiana Locust (po angielsku szarańcza) to strażnicy wyposażeni w nowoczesne łuki. Fajni są tzw. bumerzy, są wielcy, bardzo wytrzymali i strzelają z granatnika. Jest też znany chyba wszystkim Brumak, wielki stwór z ogromnymi karabinami na łapach.

Wszystko to da się rozwalić za pomocą kilku różnych broni. Nie jest ich wiele ale znaczącą się od siebie różnią więc Epic Games stworzył ciekawy arsenał. Karabin Lancer ma podpiętą piłę, celnie się nim strzela i jest szybki, to podstawowa broń Koalicji. Z ciał Locust zabieramy inny karabin, strzela krótkimi seriami po  trzy pociski. Ma większy odrzut ale i większe obrażenia. Snajperką zabijamy jednym strzałem ale po każdym strzale trzeba przeładowywać, co też trochę trwa. Granatnik (broń bumerów) mieści mało pocisków ale jak walnie to naprawdę porządnie. Na koniec pozostaje Łuk Torque, daleko strzela a strzała wybucha. Jest prawie niezbędny wraz ze snajperką do pokonania ostatniego bosa! Są oczywiście jeszcze pistolety i bardzo ciekawie zaprojektowane granaty.

Podsumowanie
Gears of War ma swój klimat. Żołnierze rzucają czasami mocnymi tekstami, dużo wrzeszczą. Nie brakuje to wojennych textów. Doskonale wszystko dopełnia muzyka. Nie jest to co prawda szczyt możliwości, ale to co gra w słuchawkach do gry pasuje idealnie. I bardzo mi się spodobało.

Gra choć na PC wydana niecałe dwa lata temu, w ogóle się nie postarzała. Grafika jest świetna, doskonale wyglądają postacie i ich animacje. Mapy wyglądają bezbłędnie, zastrzeżenia można mieć jedynie do nieco ubogich wybuchów. I nieco plastikowej krwi.

Kilka słów o wydaniu. Grę zakupiłem w Platynowej Kolekcji. W środku znalazłem oczywiście płytkę z grą, CD z patchem oraz duży plakat. Jest też gruby poradnik, jednak został on (przynajmniej w moim wypadku) beznadziejnie posklejany. Wystarczy dotknąć strony aby ta wypadła. Dużo lepiej prezentuje się dużo cieńsza instrukcja. Kredowy papier, nic nie wypada. Wszystko w obu przypadkach jest kolorowe.

Gears Of War to gra wielka. Główna atrakcja, strzelaniny, prezentuje się doskonale. Gra jest niezwykle dynamiczna, dość wymagająca na pierwszym poziomie trudności (normalnym, brak łatwego), bardzo łatwo zginąć. Kompani dobrze pracują choć zdarzają im się drobne potknięcia, da się pomimo tego grać z uśmiechem na ustach. Grę da się przejść we dwóch, dzięki trybowi kooperacji. Minusem na pewno jest wymagane połączenie z internetem, a dokładniej to konta online na Games for Windows Live. Zabrakło mi także jakiegoś poruszającego zakończenia, które pewnie znajdziemy w drugiej części gry (już dostępnej na konsolach, na PC na razie nie ma i nie szykuje się na to że będzie). Pomimo tego warto. Warto Gears of War kupić i przejść, to naprawdę arcysolidna gra.

+ bardzo dynamiczna
+ grafika
+ dźwięk
+ wymagająca
+ wciąga

- trzeba mieć konto na GfW Live żeby zapisać grę
- czasami kłopoty z kompanami

OCENA: 8+/10

Co myślicie??

123

Odp: Moja/e recenzja/e

KPW, no niestety, ale sporo błędów w moim odczuciu. Jest trochę źle zbudowanych zdań (przykład:"Głównego bohatera poznajemy po chwili w więzieniu, jest nim Marcus Fenix, były żołnierz Koalicji". Po "więzieniu" powinna być kropka), przecinków nie ma tam, gdzie powinny być. Aha, staraj się nie używać słowa "fajny" w recenzji. W niej jest takie... bezpłciowe. Jednak pomijając te błędy, to jednak przyjemnie się czytało. Kurde, surowy jestem wink

7/10 z czyściutkim sumieniem.
PS. Swoją recenzją natchnąłeś mnie do zrecenzowania jakiejś gry smile

Ostatnio edytowany przez jackie240 (2009-06-05 14:13:29)

Pomoc dla głodnych dzieci: www.pajacyk.pl
http://card.mygamercard.net/PL/aero/porschak240.png

124

Odp: Moja/e recenzja/e

Trochę potocznie napisałeś, błędy stylistyczne ale niektóre fragmenty są nawet, nawet. Ogólnie 6+/10

PS. Która to Twoja recka??

Evelynka pokochaj Grześka. Do it for him, Do it for us, do it for święty spokój big_smile
Nie no, teraz JackAss przegiąłeś. Jeszcze mnie popamiętasz. Pocałuj mnie w d...

125

Odp: Moja/e recenzja/e

BioShock to jedna z najlepszych gier na PC oraz Xboxa 360 2007 roku. Niecały rok później wyszła na PS3. Jak wypadła konwersja? Zapraszam do przeczytania mojego testu.
             Od razu zaznaczę, że BioShock jest grą wybitną, więc nie obędzie się bez wychwalania jej pod niebiosa. A co jest w niej takiego wybitnego? O tym za chwilę. Najpierw poruszę temat opcji dodanych w wersji na „chlebaka”. Najbardziej rzucający się w oczy to poziom „survivor”, czyli czwarty stopień trudności. Wymieniono sporo tekstur, dzięki czemu BioShock olśniewa jeszcze bardziej, niż olśniewał wcześniej. Wrzucono też wszystkie dodatki, które w wersjach na PC oraz X-a zostały udostępnione w sieci. Sprawia to, że ta wersja jest najbardziej kompletna ze wszystkich. Ale przejdźmy do sedna.
   Gra opowiada historię pasażera samolotu o imieniu Jack (w tym wypadku Ciebie), który lecąc nad Atlantykiem, został zestrzelony (samolot, nie pasażer). Jedyny ocalały, znajdujesz wejście do podwodnego miasta Rapture. Początkowo miało ono być schronieniem dla najwybitniejszych przedstawicieli gatunku ludzkiego tj. artystów, myślicieli, naukowców, gdzie wolni od wojen i sporów mogli wieść wspaniały żywot. Wszystko jednak zmieniło się od czasu, kiedy wynaleziono substancje Adam. Pozwala ona na zmianę DNA, co nadaje ludziom nadprzyrodzone siły jak np. telekineza czy możliwość rażenia prądem z ręki. Na początku miała ona być dostępna tylko dla najbogatszych, co zrodziło wiele sporów, ponieważ biedni również domagali się drogocennej substancji. W końcu została ona udostępniona w specjalnych automatach. Ludzie nadużywali dóbr niesionych przez Adam, co w konsekwencji doprowadzało do obłędu, ponieważ nieodpowiednie stosowanie owej substancji powodowało zanik ludzkich odruchów i potrzebę coraz to większych dawek. Kiedy bohater wchodzi do miasta, jest ono zepsute, zniszczone a po korytarzach szwendają się tzw. Splicers, czyli zdeformowani ludzie, oraz Tatuśkowie i Siostrzyczki (o nich za chwilę).
    Tak więc, jak 90% gier, rozgrywka zaczyna się nieciekawie. Twoim jedynym przewodnikiem w Rapture jest tzw. Atlas, z którym komunikujesz się poprzez radio. Jest on Ci w stanie pomóc wydostać się z tego przeklętego miejsca, ale tylko pod warunkiem, że pomożesz mu odnaleźć jego rodzinę. Tak więc podejmujesz się ciężkiego zadania.
    Początkowo, jak wiadomo, zbyt łatwo nie jest, ponieważ twój arsenał za bardzo  bogaty nie jest. Po jakimś czasie zdobywasz klucz francuski, później rewolwer, karabin, strzelbę a kończąc na miotaczu chemikaliów. O ile dobór broni nie jest wielki, to już amunicja tak. Do każdej broni przypisane są trzy rodzaje amunicji np. do wyrzutni granatów włożyć można miny czy rakiety sterowane ciepłem. Jednak o amunicje w podwodnym świecie ciężko. Tak więc z pomocą przychodzą plazmidy oraz toniki, mutacje wywołane poprzez zażywanie wspomnianej substancji Adam. Daje to świetny efekt w połączeniu z bronią. Przykładem może być sytuacja gdy zamrozisz przeciwnika, i nie chcąc marnować amunicji rozbijasz go na drobne kawałeczki wspomnianym „francuzem”. Jeszcze inna sytuacja ma miejsce, kiedy działają na ciebie toniki, pasywne umiejętności, dzięki którym np. po każdym uderzeniu kluczem francuskim przeciwnik zostaje pokopany prądem. Jest to świetny element RPG, i gdyby dodać jeszcze statystyki, można by uznać BioShocka pełnoprawnym erpegiem.
    Jednak BioShocka trudno zaliczyć do jakiegokolwiek gatunku, można więc uznać, że jest to coś w rodzaju survivor FPS/RPG. A jest to połączenie genialne, ponieważ można się w niektórych momentach wystraszyć, mamy odczynienia z rozbudowanym rozwojem postaci oraz efektownymi strzelaninami, więc czego chcieć więcej?
    A jeśli mowa o strzelaninach, są one świetnie zaprojektowane. Po pierwsze, akcja toczy się na ciekawie zaprojektowanych poziomach, na których można zastawiać na przeciwników różnorodne pułapki , jak np. zwabienie go do wody i puszczenie w jego stronę błyskawicy. Daje to dużo satysfakcji, a opanowanie takich sztuczek jest w późniejszych etapach niezbędne. Po drugie odpowiada za to bardzo zaawansowana sztuczna inteligencja przeciwników. Działają w grupie oraz są bardzo dobrze zorganizowani. Potrafią się osłaniać, atakować z zaskoczenia oraz leczyć w specjalnie zaprojektowanych automatach.
Przy opisywaniu fabuły wspomniałem o Tatuśkach i Siostrzyczkach. Pierwszy z nich to najbardziej ikoniczna postać BioShoka, która widnieje na wszystkich plakatach czy na okładce od pudełka. Jest to genetycznie zmutowany człowiek zakuty w uzbrojony skafander nurka, którego zadaniem jest bronienie właśnie siostrzyczek, małych, bezbronnych dziewczynek. Są one specjalnie wyszkolone do zbierania substancji Adam z ciał martwych splicerów. I właśnie ta para to jedyna możliwość na zdobycie drogocennej substancji.
Najlepiej byłoby unikać tatuśków, ale powalenie takiego byka to nie lada wyzwanie, a co za tym idzie, satysfakcja. Po zabiciu tatuśka stajesz przed jedynym wyborem moralnym w tej grze: zabić dziecko i dostać więcej Adam, czy je uratować, ale dostać mniej substancji. To jednak tylko pozory, których szczegółów zdradzać nie będę.
    Rozgrywkę umila mini-gierka w czasie hackowania wieżyczek czy kamer, która polega na doprowadzeniu niebieskiego płynu z jednej strony rury do drugiej poprzez ułożenie losowo generowanych kafelek.
    Czas przejść do strony technicznej gry. Grafika olśniewa, pokazuje pełne możliwości silnika Unreal. Szczególnie świetnie prezentują się wystroje wnętrz oraz modele splicerów, a desingn Tatuśków powala. Jednak nie oni wprawili mnie w prawdziwe osłupienie, lecz woda. Mógłbym na nią patrzeć godzinami; jest to najlepiej odwzorowana woda w historii gier.
Co do strony audio, jest to najmocniejsza strona produkcji. Szmery, ćlamkanie czy odgłosy wydawane przez splicerów są wręcz fenomenalne. Możesz naprawdę wczuć się w podwodny świat, kiedy idąc spokojnie słyszysz odgłosy wydawane przez tatuśków. Słowem, to trzeba usłyszeć.
Jeśli chodzi o stabilność, mogłaby być wzorem dla wszystkich gier na PS3. Gra utrzymuje stałą liczbę klatek na sekundę. Jedynym mankamentem jest fakt, że po ponownym załadowaniu gry tekstury na chwilę stają się bardzo niewyraźne, jednak nie wpływa to na ogólną ocenę gry.
    Co do większych problemów, zupełnie bez sensu jest zastosowanie ograniczenia posiadanej gotówki do 500$. Jest to „blokada” nałożona przez twórców, ot tak, żeby było trudniej. Po jakimś czasie mini-gierka z hackowaniem staje się zbyt łatwa i przewidywalna.
    Mimo tych błędów BioShock jest grą wybitną, jedną z najlepszych ostatniej dekady. Nie stroni od przemocy, zagadnień filozoficznych czy wręcz pytań o niemal… sens życia.   
Plusy:
-KLIMAT!!!
-Grafika i dźwięk
-Moce które daje Adam
-Walki
-Zróżnicowana amunicja
-Projekty poziomów
-AI przeciwników
-Tatuśkowie i Siostrzyczki
-Stabilność

Minusy:
-Ograniczenie pojemności portfela
-Parę drobniejszych błędów

OCENA: 9.75/10

Cóż… powiem tak: zagrać trzeba, szczególnie w wersji na PS3. Polecam wszystkim, bez wyjątku.

Ostatnio edytowany przez Karol633 (2009-06-07 17:26:57)