Temat: [opowiadanie]Ashtar - nadzieja ludzkości
Zapadał zmrok. Nocny cień kładł się na miasto. Ludzie już dawno siedzieli w domach, bo noce w tym rejonie są wyjątkowo mroźne. Ktoś jednak nie przejmował się zimnem. Na miejscowym rynku, stała postać, wsparta plecami o ścianę. Był to mężczyzna, wysoki, miał na sobie brązowe, skórzane buty do kolan, szare spodnie i pelerynę. Kaptur zarzucony na głowę, z pod którego prześwitywała blada twarz. Miał długi, idealnie prosty nos, bystre oczy koloru leśnej ściółki, krótko przycięte jasne włosy i długie szpiczaste uszy(co mogło świadczyć ze jest goblinem lub elfem). Był młody.
"Zbyt młody na to co go czeka. Nie podoła zadaniu"- Pomyślała kobieta, która zmaterializowała się na środku rynku. Miała na sobie koszule o barwie jesiennych liści, granatowe spodnie i małe drewniane buciki, ledwo sięgające do kostek. Rozejrzała się po placu, po czym, uchwyciwszy spojrzeniem oczekującego mężczyznę ruszyła szybkim krokiem w jego stronę.
Elf stał bez ruchu, mimo że od razu zauważył nowo przybyłą kobietę. Szła w jego stronę. Prawą ręką sięgnął do pasa, gdzie zwykle nosił miecz, i zacisnął palce na małym sztylecie. Lepiej być ostrożnym, pomyślał. Już dawno planował tę wyprawę. Uznał że lepsza bron nie będzie mu potrzebna. Miał przecież wystarczająco siły.
Kobieta zatrzymała się kilka kroków od mężczyzny. Stali tak i przyglądali się sobie przez chwilę, po czym ona pierwsza spytała:
- Ty jesteś Ashtar?
- Może... - odpowiedział elf.
-Mam rozkaz doprowadzić cię bezpiecznie do celu twej podróży. - wyrzuciła z siebie kobieta, tak jakby ta misja była dla niej stratą czasu.
- Możemy ruszać natychmiast, jestem przyszy... - zamarł w połowie zdania. Rozejrzał się po rynku, po czym chwycił kobietę za rękę i pociągnął w stronę bramy wyjazdowej z miasta.
- Musimy ruszać, szybko!
Ale było już za późno. Na rynek, spomiędzy domostw wylała się mgła. Najpierw łagodna, potem coraz gęstsza, w końcu tak gęsta że pokryła cała ulicę. Widoczność była znikoma, ledwo na parę metrów przed sobą. Chwilę później stało się to czego obawiał się mag. Mgła powoli opadła do kolan, a na rynku bezszelestnie pojawiła się blisko setka postaci. Z początku kobieta myślała, że to ludzie. Że może jej przełożeni wysłali im eskortę, lecz później wydała z siebie okrzyk przerażenia. Po ziemi sunęła blisko setka martwaków. Zombie - jak o nich pisały starożytne księgi, byli najniższymi sługami demonów. Zwykłym mięsem armatnim, jednakże byli silni i nie znali bólu, co bez wątpienia czyni z nich trudnych przeciwników. W końcu są nieumarli, praktycznie nie da się ich zabić...
Powolnym marszem, włócząc nogę za nogą zombie byli coraz bliżej żywych. Mężczyzna wyciągnął sztylet, przeklinając w duchu, że nie zabrał ze sobą potężniejszej broni. Nie miał nawet łuku i strzał, bo były ciężkie i opóźniałyby ich marsz. Kobieta natomiast stanęła za nim, ręce wyciągając przed siebie, gotowa do rzucenia zaklęcia. Gdy pierwsza fala trupów była już dostatecznie blisko, elf odbił się mocno od ziemi, wyskakując w stronę przeciwników. Obracając się w powietrzu ciął sztyletem. Skutki były natychmiastowe: dwa ciała upadły na ziemię, a ich głowy potoczyły się po kamiennym placu.
W tym czasie kobieta wykonała skomplikowany gest rękami, mrucząc coś pod nosem. Skończywszy, uniosła wyprostowane ręce i rozstawiła szeroko palce, spomiędzy których trysnęło jasne, prawie złote światło. Nawet martwe ciała, zdawałoby się pozbawione jakichkolwiek odruchów, cofnęły się kilka kroków do tyłu. One także odczuły moc tego zaklęcia, a mężczyzna doskonale je znał. Tak, to na pewno Odepchnięcie Śmierci. – stwierdził w myślach. Był tego pewien jak nigdy. Ale skąd ona znała to zaklęcie? Było potężne, ale i niezwykle zabójcze i niebezpieczne. Niewłaściwie wykorzystane, mogło zniszczyć osobę, która je rzuca i setki osób w pobliżu. O tak - pomyślał czarodziej. Ta kobieta jest bez wątpienia potężną czarodziejką. Moja misja musi być niezwykle ważna, skoro przysłali po mnie kogoś takiego.
Comment plax ;d wiem że ortografii jest multum, ale nie miałem czasu tego posprawdzać ;d
@edit, pozmieniałem lekko tekst aby przyjemniej się czytało ;]
Ostatnio edytowany przez Yaiba (2009-08-27 10:56:25)






