Temat: S.T.A.L.K.E.R 2- Temat ogólny
Na razie wiadomo tylko że gra powstaje, bedzie się opierac na nowym silniku graficznym i po raz pierwszy Zona zawita także na konsolach nowej generacji(X360 i PS3).
Póki nie pojawią się nowe informacje na temat gry, możemy spekulować jak ona będzie wyglądać.
Moje wyobrażenia na temat drugiego Stalkera są takie:
Wątek Striełoka nie będzie kontynuowany. Zamiast tego wcielimy się w zupełnie nowego stalkera. Dodam że jednego z pierwszych, bowiem akcja gry miałaby się dziać przed wydarzeniami z poprzednich części, a dokładniej kiedy Zona dopiero co zaczęła się rozrastać.
Główny bohater, owszem lwią część gry spędzał w Zonie, ale nie całą. Pokusiłbym się o rozwiązanie z książki "Piknik na skraju drogi". Stalkerzy zapuszczali się do Zony na krótko, byleby zdobyć kilka artefaktów, wrócić z niej, sprzedać zdobyte przedmioty na czarnym rynku i znowu. Oczywiście, wątek fabularny by istniał. Np. w pewnym momencie zgłosiłby się do nas jakiś tam gościu, który usłyszał o naszych dokonaniach i chciałby skorzystać z naszej pomocy by dostać się do legendarnego Spełniacza Życzeń. Pod drodze nieoczekiwane zwroty akcji, spotkania ze starymi-nowymi znajomymi itp itd.
Frakcje złożone ze stalkerów dopiero co powstają. Monolit powstałby jakoś przed połową gry, Powinność i Czyste Niebo dopiero się naradzają, Wolności jeszcze niema, bandytów też(bo kogo mieliby rabować?), za to w całej Zonie roiłoby się od wojskowych i naukowców. Po za tym spotykalibyśmy pojedynczych "samotników" których liczba wzrastałaby razem z naszym postępem w grze, a co za tym idzie w fabule.
Zona. Więcej mutantów i artefaktów, a mniej stalkerów. Strefa nie jest jeszcze taka sławna, mało ludzi do niej zagląda. Jeśli chodzi o mapę świata, to podzieliłbym ją na kilka mniejszych regionów jak to było w Cieniu Czarnobyla. Moglibyśmy zwiedzić kilka starych lokacji, ale w innej kolejności. Np. zajrzelibyśmy do Kordonu, ale w późniejszej części gry bo do Zony dostawalibyśmy się inna drogą itp.
Kwestia gameplay'a. Nasz stalker jako że musi być mobilny, nie może ze sobą taszczyć dożo ciężkiego sprzętu. Tylko jakiś tam nóż, pistolet, wykrywacz promieniowania, medykamenty i manierka oraz racja żywnościowa. Musielibyśmy się jakoś dostawać do Zony ze świata zewnętrznego, a co za tym idzie omijać patrole wojskowych więc pojawiłoby się trochę skradania. Dopiero później nosilibyśmy ze sobą kałacha, specjalne kombinezony, granaty, itp.
Po za tym martwi mnie ze Zona zwita również na konsole. Mam nadzieję że nie odbije się to na wersji PCtowej, masą uroszczeń i słabą optymalizacją.
A co wy myślicie o kolejnej części gry?

"Przez 8 lat ta sama gra kurw@ tylko o innym tytule[...]Bobby Kotick, proszę Cię, wprowadź abonament do tej gry. Żeby nikt w nią nie grał" - Rojo o serii Call of Duty







