Dzięki ludzie, cieszę się że komuś chce się to czytać.
Pierwszy fragment pierwszego rozdziału. Myślę że bardziej słowiańsko, a więc i swojsko
Mam nadzieję że fani naszej reprezentacji w piłkę nożną mnie nie ukamienują 
Rozdział I.
Kijów, 2.12.2010 22:05. Mieszkanie Lewarta
…Dziś wojsko zatrzymało kolejne trzy osoby podejrzane o stalkerstwo. Wszystkim trzem podejrzanym postawiono zarzuty przebywania na niedozwolonym terenie, ponadto na razie wiemy że jedna otrzymała zarzuty nielegalnego posiadania dwóch sztuk broni strzeleckiej. Łącznie w tym miesiącu aresztowano pięć osób, od początku istnienia Strefy ponad sześćdziesiąt z czego pięćdziesiąt pięć otrzymało wyroki w więzieniu od dwóch do pięciu lat. Podejrzewa się że w Strefie przebywa ponad kilka tysięcy stalkerów.
Strefa zwana Zoną istnieje od 2008 roku, jak dotąd nie udało się wyjaśnić przyczyn jej powstania i rozrastania się. Rząd twierdzi że sytuacja jest pod kontrolą, jednakże po liczbie osób przemykających przez kordony wojskowych trudno w to uwierzyć.
Pozostałe informacje: Za dwa dni mają się odbyć ćwiczenia wojsk lądowych i powietrznych w których uczestniczyć będą armie Ukrainy, USA, Polski oraz Litwy które potrwają do dwudziestego trzeciego grudnia tego roku. W najbliższych tygodniach ma zostać zwołany szczyt dotyczący utworzenia drugiej elektrowni atomowej na północy kraju.
Sport: Mecz piłki nożnej naszej reprezentacji przeciwko polskim piłkarzom zakończył się wygraną dla naszych rodaków wynikiem 4:1.
Wyłączyłem telewizor i opróżniłem zawartość mojego kieliszka.
-Drugiego Czarnobyla im się zachciało? Kompletnie im już odjebało!-stwierdziłem. W 1986 straciłem pradziadka i dużą część dalszych krewnych,którzy mieszkali w okolicach elektrowni.
-Chociaż w sporcie jakieś dobre wiadomości-mruknął Oleg
-A co to za problem wygrać w nogę z polakami?- parsknął Żeńka
-…Polewaj, Ulman-Oleg udał że nie usłyszał komentarza kolegi, jednak w duchu przyznał mu rację
Sięgnąłem po „Kozaka” i wlałem resztkę zawartości butelki do trzech kieliszków. Znaliśmy się jeszcze zanim trafiliśmy do Specnazu. Ja i Żeńska trafiliśmy do jednej jednostki która raczej nie brała udziału w wielu akcjach za to Oleg wielokrotnie spędzał kilka dni w Zonie. Nic dziwnego że tyle pił. Ponoć wystarczy pół godziny w Strefie żeby mieć coś w rodzaju urazu do końca życia.
-No, to wypijmy za to żeby Zonę szlag jasny trafił!
Normalny człowiek już dawno by padł po kilkunastu „Kozakach”, ale czy my byliśmy normalni? Nie…
- Przez trzy godziny wychlaliśmy cały alkohol jaki mam-powiedziałem patrząc na walające się po pokoju butelki po piwie i wódce
-Tu za rogiem przecież jest monopolowy…mogę iść-Oleg widać nie miał dość
-Kroku nie zrobisz, a chcesz z drugiego piętra złazić po schodach?- Żeńka mimo ze bujał się we wszystkie strony zachował resztki zdrowego rozsądku-z powrotem do domu też może być ciężko…
-Jeden może spać na kanapie, drugiemu zaraz znajdę jakiś materac-powiedziałem próbując wstać co po tylu „Kozakach” łatwe nie było
-Ja to wolę spać bliżej kibla chyba że chcesz mieć zarzygane pół mieszkania.- burknął Żeńka
-Świetnie, w takim razie ja biorę kanapę-Oleg z wyrazem twarzy podobnym do uśmiechu, wstał i chwiejnym krokiem powędrował w stronę starej brązowej kanapy. W ostatniej chwili potknął się i przewrócił wpadając głową w poduszkę. Nie ruszał się przez kilka sekund. Powoli zacząłem się bać jednak uspokoiło mnie głośne chrapanie. Żeńka już siedział w toalecie, oparty o ścianę. On też chrapał. Idąc za przykładem moich przyjaciół, z wielkim trudem udałem się w stronę sypialni. Kiedy tam dotarłem, padłem na łóżko i od razu zasnąłem.
Ostatnio edytowany przez Maciek21c (2010-10-19 15:59:12)

"Przez 8 lat ta sama gra kurw@ tylko o innym tytule[...]Bobby Kotick, proszę Cię, wprowadź abonament do tej gry. Żeby nikt w nią nie grał" - Rojo o serii Call of Duty