Temat: Kącik twórczy Franciszka
Hmmm, uległem modzie ![]()
Mam narazie napisane 9 części opowiadań. Będą one o Hitlerze... Nie wiem czy to odpowiedni temat ale będą one (mam nadzieję) śmieszne, i prawda w nich zawarta nie przekroczy 1% zawartości. Były pisane rok temu więc jakieś błędy mogą się wkraść. Poprawiajcie mnie ![]()
A więc :
Część 1
Pewnego dnia Adolf wyszedł na dwór. Zobaczył tam rząd żołnierzy którzy krzyknęli zgodnie „Heil Hitler!”. Zadowolony poszedł zdjąć swoją pydżamę w króliczki. Podszedł do lustra, poprawił wąs i fryzurę po czym założył swoje czarne ciuchy. Wziął żyletkę i się pociął. Założył bandaż. Potem był zmuszony poprawić makijaż gdyż wyglądał zbyt optymistycznie. Pojechał do centrali.
- Co nowego w klubie Emo-Nazistów, Emmo?- Adolf postawił to pytanie jego 18-letniej sekretarce.
-Oj, działo się trochę. Po pierwsze Petra się podcięła. O mało co wylewu nie dostała bo to amatorka jest. Zabrali ją do szpitala. Jednak ta fajtłapa Goering, pojechał tam do szpitala w celu założenia nowej kroplówki. Pomylił paczki i wziął tą z trucizną. Oczywiście Petra umarła. Ale to chyba Żydówka była. A jutro to podobno jest organizowane masowe podcinanie się.
-Rozumiem kochana. Co dziś robimy? Może pokażę cię mojej matce? – spytał Hitler
-Ale Adi skoro ty masz 50 lat to ile ma twoja matka?- zaniepokoiła się 18-latka.
-Łoo będzie już około 90. Ale spox. Chyba się nie wkurzy za romans z 18stką.
-Och Adolf, to takie romantyczne! – po wypowiedzeniu tych słów Emma rzuciła się Hitlerowi w objęcia. Ten wykorzystując moment pchnął ją nożem. Sekretarka umierając spytała „Dlaczego?”
Nie doczekała się odpowiedzi. Skonała. Hitler pomyślał „To Żyd był pracownikiem u mnie w biurze?” Spokojny wszedł do biura. Rozejrzał się po pokoju i westchnął. Wydawało mu się że wszędzie są zdjęcia martwych Żydów. „Oj za dużo tej rozrywki, za dużo” pomyślał fuhrer. Do pomieszczenia wtargnął nagle Goering
-Sir, melduję posłusznie że zrobiłem kupę!
Good point, but f*ck you anyway.











