Temat: Świat według Edka [prace wstrzymane :P ]
Odcinek 1 i pół.
"Włos się jeży, czyli powrót do szkoły"
Środa, 31 sierpnia 2011 roku
Niezbyt duża miejscowość, gdzieś w Polsce
godzina 21.34
-Nie mogę w to uwierzyć! Po prostu nie wierzę!- Edek nadal miał nadzieję, że Tomasz Prof, jego były nauczyciel matematyki i fizyki nie będzie uczył go tych przedmiotów w III klasie gimnazjum. Mylił się. Prof jak najbardziej będzie go uczył, co zepsuło mu humor po wygranej partyjce w Kanterka.
-To lepiej uwierz brachu- odpowiedział mu Dawid, na którego i tak wszyscy mówili "Dudek"
Z Dudkiem był taki problem, że kiedyś podpadł Profowi. Minionej zimy, kiedy samochód nauczyciela pokrył śnieg, pozwolił sobie wyryć zdanie, które zawierało niecenzuralny wyraz. Prof sie bardzo zdenerwował i chciał dorwac Dawida. Niestety na jego drodze staną wygłodniały doberman, więc zaniechał pościgu.
Ale wróćmy do Edka. Edek normalny tez nie był. Jak sam uważał ryzyko to jego drugie imię. Ponad piętnaście razy miał coś złamane. Z odszkodowań uskładał sobie na dobrego kompa, dzięki czemu zagra w nadchodzące hity. Edek nie lubił kościoła oraz księdza proboszcza, który nazwał go "sługą szatana".
Ale wróćmy do spraw bieżących.
-eee a tak w ogóle to o której jest rozpoczęcie roku?- spytał Dawid leżąc na kanapie w pokoju Edka
-a co ja, wróżka jestem? O ósmej, albo dziesiątej...
-To pójdziemy na dziewiątą.
-A jeśli się spóźnimy?
-Oj tam. Szkoła nie zając, nie ucieknie.
-w sumie racja. A kto będzie naszym wychowawcą?
-Chyba Miniaturka...
-Tereska? Osz w pytkę
-Wolałbyś Profa? Żeby od razu strzelić sobie w łeb?
-Satanie uchowaj! Nigdy w życiu!
Dudek dostał smsa.
-Nosz kurczę, matka każe mi wracać. Widzimy się jutro, jasne?
-Jasne chopie! Równo o dziewiątej, co nie?
-I ani sekundy wcześniej.
>
Czwartek, 1 września. 09.02, szkoła
-spóźniłeś się ćwoku!- warknął Edek, kiedy na korytarzu pojawił się Dawid
-Daj żesz spokój, gdzie nasza klasa?- spytał ściskając koledze dłoń
-W "dwieście dwójce", ale nie wiesz...
-Potem pogadamy. wbijamy.
Dudek nacisnął klamkę od drzwi.
-Dzień dob.. - urwał. Za biurkiem stał Tomasz Prof.
-O żesz kurka...- dokończył
ciąg dalszy prawdopodobnie nastąpi
***
p.s. Wiekszosć błędów jest celowa. Pisane częściowo z własnych przeżyć zebranych w toku nauczania, częściowo to wymysł. Nazwiska zostały zmienione dla ochrony danych. Wszelakie podobieństwa do innych osób, miejsc i zachowań są całkowicie przypadkowe.
Ostatnio edytowany przez towariszKamandir (2012-05-18 20:17:41)










