Czytelnia: FIFA 10 – recenzja

Polska okładka FIFA 10 Kiedyś granie w FIFE było swoistym nietaktem, ponieważ piłka od Electroniców nie miała startu do PESa. Jednak od dwóch-trzech lat, szczególnie na konsolach, różnice te wyrównały się. To było kiedyś. Teraz jest tylko jedna prawdziwa symulacja piłki nożnej. FIFA!
Renesans serii FIFA zaczął się od przejęcia sterów na flagową serią EA przez David Ruttera i Gary’ego Petersona. Zawsze powtarzali, że są zdeklarowanymi fanami Pro Evolution Soccer, i że na poprzedniej generacji konsol PES zdecydowanie wygrał. Pracowali oni również przy piłkarskich menedżerach. Obaj zresztą zarządzili, żeby stworzyć na potrzeby next-genowych konsol nowy silnik, który miałby liczyć wszystkie zagrania poniekąd w czasie rzeczywistym, i aby o sile czy precyzji np. strzału nie decydowały same statystyki, ale również i ustawienie piłkarza czy kąt uderzenia. Stworzenie takiego silnika nie wymagało tylko dużego budżetu, ale o to panowie Rotter i Petersom nie musieli się martwić. Lecz mając przy sobie takiego programistę jak Andrew Wilson udało się utworzyć taki engine. Obie developerskie głowy wymyśliły również, by w ciągu kilku lat silnik ten był stale optymalizowany, przez co seria FIFA miała się z roku na rok stawać coraz lepsza. I trzeba przyznać, w IV kwartale 2009 roku udało się im wydać najlepszą piłkę nożną jaką można oglądać na konsolach!
W czym ten fenomen?
Plan udoskonalania FIFY polega na tym, że 70% czasu zajmują poprawki głownego rdzenia rozgrywki, zaś 30% to nowości. Tymi drugimi zajmiemy się poźniej, teraz zajmę się samym mięskiem, czyli meczem.

Tu największą nowością jest zachwalany i nagłaśniany przez EA drybling możliwy w 360 kierunkach. O co chodzi? Otóż kiedyś mogliśmy poruszać się w cztery strony i jest cztery wariacje. Teraz jesteśmy nieograniczeni. Czy wpływa to jakoś szczególnie na przebieg meczu? W pewnym sensie tak, chociaż nie jest to tak rewolucyjne i super ułatwiające grę w ataku rozwiązanie. Co innego zaś w obronie. Na pewno łatwiej jest się ustawić adekwatnie do akcji, ale również łatwiejsze stało się odbieranie piłki bez wślizgu napastnikom czy przepychanie. Zmiany dotyczą również bramkarzy. Bronią o wiele pewniej niż w poprzednich edycjach, a bramkarz przeciwnika nie poda twojemu napastnikowi piłki pod nogi, tylko szuka wolnego miejsca do wykopu. Zresztą, inteligencja zawodników biegających po murawie również jest znacznie lepsza. Widać to przede wszystkim po twoim zespole. Piłkarze bardziej trzymają się pozycji, (jeżeli oczywiście takie są zalecenia taktyczne, o których za chwilę), często wybiegają do podań czy ustawiają się w polu karnym czekając na wrzutkę. Nie ma już takiego chaosu, jaki panował w edycji 09.
Jeżeli już wspomniałem o taktyce, wypada, a wręcz nawet trzeba wspomnieć o iej coś więcej. Jedno jest pewne: jeżeli chcesz wygrywać na poziomie „Legendarny”, musisz naprawdę sporo nad nią posiedzieć. I tu wychodzi doświadczenie twórców w menedżerach. Styl gry twojej drużyny jest określany przez dwanaście cech, które można dowolnie ustawiać oraz zmieniać. Jednak, najpierw watro przyjrzeć się ustawieniu twojej drużyny. Jeżeli grasz taką Romą, gdzie jedynym wysuniętym napastnikiem jest Vucinić, na pewno nei watro nastawiać się na wolne rozgrywanie piłki i krótkie podania, ponieważ przy dużym napastniku o wiele lepiej sprawdzają się długie, który zgrywając piłkę do skrzydłowych otwiera im możliwość rajdu po skrzydle czy wyjścia sam na sam dzięki wyprzedzeniu obrońców. Brzmi bardzo realistycznie prawda? I trzeba przyznać, że montowanie typowo piłkarskich akcji jest tu niesamowicie naturalne i przyjemnie, ponieważ cała drużyna odpowiednio zachowuje się na boisku. Napastnicy próbują urwać się obronie a boczni obrońcy włączają się do akcji ofensywnych. Naprawdę, tu nawet Polska reprezentacja potrafi grać z zaangażowaniem i orientacją taktyczną! Gmoch i Engel byliby zadowoleni.
Gwiezdne wojny
W grze znalazło się wiele znanych i lubianych trybów oraz kilka nowych. Zacznijmy może od trybu menedżerskiego, bo tu znalazło się najwięcej zmian. Przede wszystkim, jest on bardziej realistyczny. Na pewno już Wigan nie kupi Cristino Ronaldo za 50mln funtów, a Messi nie przejdzie do Twente. Teraz kluby kupują piłkarzy takich, których potrzebują i na jakich ich stać. A na to, czy piłkarz podpisze kontrakt z klubem (również twoim), wpływa wiele czynników: pozycja klubu, budżet, miejsce w składzie itp.

Zmianom uległ również budżet. Teraz podzielony jest on na dwa: wydatki klubowe, takie jak transfery, usprawnienia kadry czy przebudowa stadionu oraz zarobki piłkarzy. Oceny zarządu są teraz bardziej rzetelne, chociaż zdarza się, że po wygraniu Ligi zarząd cię nie popiera, ponieważ nie zdobyłeś pucharu, a co jest bardziej prestiżowe? Takie nielogiczności to jednak normalne. Na rynku transferowym również wiele się dzieje. Kluby sporo kupują, sprzedają, i po kilku sezonach naprawdę trudno znaleźć zespół bez nowych zawodników, którzy odgrywają ważną rolę.
Kolejną nowością jest tzw. Wirtualna Gwiazda, czyli twoje Alter Ego w FIFIE 10. Tworząc zawodnika, ustalamy wygląd, zaś na umiejętności wpływa przede wszystkim pozycja oraz warunki fizyczne. Nie da się stworzyć Messiego, który byłby skuteczny w pojedynkach główkowych co na przykład Drogba. Rozwijać go możemy w większości trybów, czyli dołączając do klubu, który prowadzimy w jako menedżer, albo w Zostań Gwiazdą: Sezony. Na modłę Achievmentów czy Trofeów po spełnieniu paru warunków (5 celnych podań z rzędu, wybicie piłki z linii bramkowej etc.), odblokowujemy np. nowe umiejętności albo gadżety takie jak buty czy opaski na ręce. Swoim zawodnikiem grać możemy także w sieci, jednak bez headsetu i zgranej paki wychodzi z tego bezwładna kopanina. Zresztą, nigdy nie byłem fanem trybów „fabularnych” w grach piłkarskich, i w tej odsłonie również nim nie zostanę.
Zmianom poddano także arenę, z której teraz uczyniono miejsce do treningu. Możemy postrzelać, ale bardziej przydane jest trenowanie rzutów wolnych (o wiele łatwiejsze niż w poprzednich odsłonach, i dobrze!). Co ważniejsze, teraz samemu można je tworzyć (rzuty wolne, nie areny), poprzez ustalanie, gdzie jaki piłkarz ma się uwić i gdzie po zagraniu piłki się pojawić. Po ustaleniu wszystkiego możemy zapisać i przypisać do krzyżaka. Takie zagranie w odpowiednim momencie może odmienić losy meczu. Jednak nie w multi, ponieważ twórcy obawiali się, że zostaną odkryte schematy i będą one często wykorzystywane.
„To jest po prostu piękne!”
Co do oprawy audio-wizualnej, nei ma jakiejś specjalnie wielkiej różnicy w porównaniu z poprzednią edycją, dodane zostały jednynie nowe animacje zawodników i sędziów. Właśnie, co warte odnotowania, sędziowie zbyt często wchodzą w podania przez co zatrzymują dobrze zapowiadającą się akcję. Jednak cała reszta, jak naturalne upadki po wślizgach, okazywane radości, smutek, gestykulacje i inne zachowania są naprawdę świetnie wykonane. Aż chcę się kosić, ponieważ to jest po prostu piękne! Nie tyczy to się jednak powtórek, które są słabe, często brzydkie i w przypadku goli za krótkie.
Jak co roku, w roli komentatorów wystąpili oczywiście Dariusz Szpakowski i Włodzimierz Szaranowicz. I jak co roku, dodano parę nowych linijek, zaś resztę pamięta sięz poprzednich odsłon. Jednak wykonany został naprawdę dobrze, chociaż zdarzają się pewne błędy w interpretacji. Co do muzyki, jak zwykle jest ona zróżnicowana, wpada w ucho i jest miłą odskocznią od słuchania panów Sz.
Podsumowanie: Czy więc FIFA 10 zasługuje na, nomen omen, 10? Nie. Dlaczego? Mimo wszystkich wyżej wymienionych zalet, brakuje jeszcze paru elementów, takich jak poprawna praca sędziego czy powtórki. Jednak konstruowanie akcji , piękna grafika, masa lig (również z kompletną Ekstraklasą) oraz tryb menedżerski przynoszą tyle frajdy, że wystawionie 9 jest w pełni zasłużone.
Plusy:
- gameplay!
- masa lig
- tryb menedżerski
- taktyki
- SI
- grywalność
Minusy:
- sporadyczne błędy
- powtórki
- czasem praca sędziego
Moja ocena: 9/10
Autor: Karol Hepper (nick na forum: Karol633)
Jeśli chcesz żeby twój tekst (zapowiedź, recenzja wydanej właśnie gry, artykuł lub felieton) znalazł się na stronie click.pl prześlij swoją twórczość na emter@click.pl
Zobacz inne teksty w Czytelni >>>
Wasze komentarze
Wszystkich komentarzy: 10, ostatni dodany 2009-12-26 22:29:22 przez piotre94
2009-12-26 22:29:22
Wreszcie jakaś obiektywna recenzja FIFY 10 w wersji na pc!
Clicku! wróć!!!
2009-11-30 18:47:43
FIFA Rządzi! A recka świetna
2009-11-29 13:04:13
Recka fajna. Długa i dużo się z niej dowiedziałem. Duży +
2009-11-28 20:38:26
Karol663 czytając twoją recenzje miałem nie odparte wrażenie ze czytam drugi raz recenzje z PSX Extreme,odrobine zmienioną,jak piszesz recke to pisz ją całą od sam od początku do końca a nie na podstawie tekstu kogoś innego,twoja recenzja jest naprawdę bardzo podobna do recki z PE.
Ja czytająć recenzje z PSX i NEO+ zawsze mam wrażenia, że są podobne. Zresztą, ja się na nikim nie wzoruje, jednak przeczytane teksty mogą zostać w głowie i można je mimowolnie napisac.
2009-11-28 20:31:04
Karol663 czytając twoją recenzje miałem nie odparte wrażenie ze czytam drugi raz recenzje z PSX Extreme,odrobine zmienioną,jak piszesz recke to pisz ją całą od sam od początku do końca a nie na podstawie tekstu kogoś innego,twoja recenzja jest naprawdę bardzo podobna do recki z PE.
2009-11-28 19:37:00
da, fifa na pc to porażka
2009-11-28 17:06:06
WIem że parę literówek, może dlatego, że nie wysłałem całkiem poprawionej wersji :P
2009-11-28 17:05:36
Arkaido
Też mi odkrycie...
2009-11-28 14:02:03
Dobrze napisana recka, choć nie ustrzegłęś się kilku literówek;]
2009-11-28 13:41:29
Na PC FIFA jest dużo gorsza od PESa,a na konsole dużo lepsza :D
Komentarze mogą dodawać zalogowani użytkownicy. Nie masz konta? Zarejestruj się
najświeższe newsy
niedziela, 22 sierpnia 10, 20:07

